Medycyna

Hiszpania to kraj, w którym żyje zdrowa ludność - powiedział minister zdrowia Julian Garcia Valverde. Stwierdzenie to nie jest tak do końca prawdą. Wprawdzie od 1980 roku wiele zmieniło się w kwestii opieki medycznej, jednak deficyty są nadal odczuwalne. W czasach dyktatury Franco, kiedy to nie było nawet ministerstwa zdrowia, stan lecznictwa był zbyt skandaliczny, by nie miał pozostawić śladów do dzisiaj.

AIDS jest fenomenem, który narodowy urząd zdrowia INSALUD próbuje zatuszować, co dowodzi jego bezradności. Ukrywa się go, by nie dopuścić do histerii. W Hiszpanii jest już 130 tys. nosicieli wirusa HIV - prawie jedna czwarta zakażeń w Europie Zachodniej, Hiszpania zajmuje pod tym względem pierwsze miejsce w Europie, znawcom przedmiotu wydają się mocno zaniżone. Nie obejmują one ludzi żyjących na marginesie społecznym, sięgających po narkotyki, a właśnie głównie oni padają ofiarą SIDA. Nie można również traktować poważnie danych z więzień, w których opieka medyczna i warunki higieniczne są wręcz skandaliczne.

Narkotyki, szerzący się alkoholizm, skutki nadużywania nikotyny i złego odżywiania się (nadmiar tłuszczu i cukru) są najczęstszymi przyczynami schorzeń. Podobnie jak świadomość potrzeby ochrony środowiska) w Hiszpanii, także świadomość właściwego odżywiania się jest na etapie raczkowania. Niezbitym dowodem na to są powtarzające się skandale w przemyśle spożywczym, nie kończące się żadnymi konsekwencjami ani dla winnych, ani dla odpowiedzialnych za kontrolę organów władzy. Nawet skandal repsolowy z 1981 roku (tzw. Escandalo Colza), w którego wyniku co najmniej 25 tys. osób rozchorowało się nieodwracalnie, a 650 osób zmarło na skutek domieszki oleju przemysłowego w oleju spożywczym, nie zakończył się postępowaniem karnym wobec jego sprawców, a odszkodowania wypłacone ofiarom nie są godne wzmianki. Kontrolę artykułów żywnościowych nadal traktuje się z przymrużeniem oka. Brak świadomej dbałości o zdrowie widoczny jest także w tym, że w Hiszpanii małą wagę przykłada się do higieny ciała w szerokim tego słowa znaczeniu Sport). W zamian za to popularne jest pośpieszne zażywanie dużej ilości leków przy wszystkich możliwych symptomach.

Zaufanie do opieki medycznej świadczonej na podstawie ogólnego ubezpieczenia jest niewielkie. Co prawda od 1990 roku istnieje sieć ambulatoriów, które spełniają wszelkie możliwe funkcje - od szczepień ochronnych po fachowe leczenie - lecz Centros de Salud (centra zdrowia), przy których one się znajdują otwarte dla wszystkich obywateli oraz mieszkających w Hiszpanii obcokrajowców, a także szpitale, są na bardzo różnym poziomie, często na niskim.

Turyści również mogą korzystać z ich usług według układu o kooperacji w tej dziedzinie między państwami. Regułą jest długie oczekiwanie nawet na rutynowe operacje, a skomplikowane operacje dentystyczne, ortopedyczne oraz poważne leczenie neurologiczne i psychiatryczne w ogóle nie wchodzą w rachubę, mimo że objęte są ustawą o ochronie zdrowia z 1986 roku. Wciąż jeszcze wielu chorych z Galicji czy Andaluzji jeździ na wizyty do specjalistów z Madrytu lub Barcelony, o ile oczywiście może sobie na to pozwolić. Szeroko rozpowszechnione jest mniemanie, że jeżeli ktoś jest na prawdę chory, nie ma innego wyjścia niż udać się do prywatnego lekarza lub prywatnej kliniki. Innymi słowy, szeroka pomoc medyczna ciągle jeszcze jest luksusem dla uboższych warstw społeczeństwa.

Kieszonkowa Encyklopedia Turysty
IP:38.107.179.223, host: 38.107.179.223

Newsletter

Profil na Facebook'u

© 2009-2012 sql 13