Najstarszy zawód świata w dawnym społeczeństwie hiszpańskim miał swoje określone miejsce. Mężowie mogli zaspokoić swoje potrzeby seksualne u prostytutki (putas), podczas gdy życie intymne z żonami ograniczało się jedynie do płodzenia dzieci.
Współżycie między małżonkami uległo zmianie, stało się swobodniejsze, przez co prostytucja znalazła się w kryzysie. Także rosnące zużycie narkotyków odstrasza potencjalnych klientów, gdyż coraz więcej uzależnionych kobiet traktuje tę profesję jako drogę do zdobycia pieniędzy na biały proszek.
W 1988 roku 30% prostytutek z ogólnie szacowanej liczby 65 tys. było narkomankami. W 1987 roku podjęto próbę zrzeszenia zorganizowanych prostytutek w związku zawodowym pracowników hoteli i restauracji. Nie powiodła się ona tak samo jak wszystkie inne, mające na celu legalizację najstarszej profesji. W zamian istnieje generalna dyskryminacja kobiet lekkich obyczajów, spowodowana strachem przed AIDS i narkomanią, która przejawia się ciągłym organizowaniem akcji skierowanych przeciwko nim