Dziesiątki tysięcy ludzi zgromadziły się w niedzielę na głównym placu Pampeluny, na północy Hiszpanii, gdzie gospodarz miasta wystrzelił racę obwieszając rozpoczęcie uroczystości ku czci świętego Fermina. Są one znane w świecie głównie za sprawą gonitw z bykami.
Fiesta potrwa do 14 lipca. Pierwsza gonitwa z bykami odbędzie się w poniedziałek, a ostatnia - tydzień później. Wszystkie transmituje telewizja państwowa. Gonitwy rozpoczynają się o godz. 8:00 i są - jak pisze Associated Press - próbą odwagi uczestników, którzy biegną wraz z sześcioma bykami po trasie liczącej 825 metrów. Trasa od zagrody byków prowadzi wąskimi uliczkami Pampeluny na arenę, gdzie każdego dnia byki giną w walce z torreadorem.
Tradycyjne stały się poprzedzające fiestę manifestacje obrońców zwierząt, którzy protestują przeciwko gonitwom byków i korridzie. Od 1924 roku, kiedy rozpoczęto prowadzenie statystyk, w biegach z bykami śmierć poniosło 14 osób.
W tym roku pierwsza ofiara śmiertelna już jest. Pewien młody mężczyzna zabił się spadając ze starego muru o wysokości 40 metrów. Jego ciało odkryto w niedzielę. Policja bada sprawę i sprawdza, czy nie był to jeden z zagranicznych turystów, którzy licznie przybyli do Pampeluny, gdzie trwają zabawy, parady, koncerty i tańce i - jak mówią świadkowie - alkohol płynie strumieniami.
Fiestę ku czci św. Fermina, a właściwie jej najważniejszą atrakcję - gonitwy byków - zostały rozsławione na świecie dzięki powieści Ernesta Hemingwaya Słońce też wschodzi z 1926 roku.