Tłumy turystów odwiedzające Costa Brava nie zorientowały się do tej pory, że wcale nie są w ojczyźnie walki byków i flamenco, lecz w Katalonii - regionie autonomicznym, różniącym się od pozostałych części Hiszpanii mentalnością, kulturą i językiem. Prowadząc bardzo agresywną politykę kulturalną oraz robiąc wiele prasowego hałasu wokół Igrzysk Olimpijskich w 1992 roku, kraj ten próbuje uświadomić całemu światu swą odrębność.

Z biegiem historii Katalonia (Catalunya) nie zdołała co prawda zachować swojej suwerenności wobec przewagi Kastylii, ale udało jej się umocnić swą pozycję jako najsilniejszej nacji wewnątrz państwa hiszpańskiego. Po dziś dzień życiem społecznym Hiszpanii targa silna rywalizacja między Madrytem a Barceloną.
Katalonia jako podmiot polityczny istnieje od 874 roku, kiedy Wilfryd Kędzierzawy ogłosił ją niezależną częścią państwa Franków (Condado de Barcelona). Jemu także Katalonia zawdzięcza swą flagę. Według legendy zanim zmarł śmiercią bohatera na polu walki, nakreślił cztery czerwone paski palcami, zanurzonymi we własnej krwi. W połowie XII wieku poprzez małżeństwo Katalonia połączyła się z sąsiednim Aragonem. W ten sposób w 1469 roku stała się częścią Korony kastylijskiej, zachowując jednak swój ustrój oraz wiele przywilejów. Utraciła je dopiero 300 lat później, czyli na początku XVIII wieku, po wojnach sukcesyjnych. Dzień klęski 11 września 1714 roku obchodzony jest obecnie jako święto narodowe (Diada) upamiętniające wolę walki o samodzielność. W XIX wieku Katalonia przeżyła ponownie ożywienie sił patriotycznych. Powstał zwarty ruch regionalny. Po utworzeniu Republiki w 1931 roku Katalonia uzyskała w końcu status regionu autonomicznego. Jednak po zwycięstwie w hiszpańskiej wojnie domowej w 1939 roku gen. Franco w sposób rygorystyczny stłumił samodzielność Katalonii, a jej język i kultura zostały usunięte z życia publicznego. W latach dyktatury miejscem konspiracji był klasztor Benedyktynów na górze Montserrat w paśmie na zachód od Barcelony. Tamtejsza Czarna Madonna (Verge negra) jest patronką kraju.
Dziś wszelkie represje należą do przeszłości. Po śmierci gen. Franco właśnie Katalonia najgwałtowniej ze wszystkich hiszpańskich autonomicznych regionów zaczęła forsować niezależną politykę. Obejmuje ona całe szkolnictwo, władzę policyjną oraz ogólną katalonizację życia publicznego.
Ponad 8 milionów ludności mówi językiem katalońskim, wykłada się nim w szkołach, a nawet na uniwersytetach. Pod wpływem polityki kulturalnej katalonizacji ulega generacja przesiedleńców z innych regionów kraju (zwanych pogardliwie charnegos), którzy w uprzemysłowionej Katalonii szukają pracy. Niedawno wprowadzono nawet odrębne oznakowania samochodów.
Według najnowszych ankiet prawie 40% ludności katalońskiej głosuje za niezawisłością swego kraju, przy czym większość jest za powolnym, stopniowym procesem odłączania się. Pewne sfery społeczeństwa widzą konieczność przeprowadzenia referendum w celu podjęcia szybkich decyzji w tej kwestii.
Do tak zwanych Paisos Catalans - czyli krajów katalońskich - należy także obecnie autonomiczny region Walencji i Balearów. Oba dążą do politycznej i kulturalnej samodzielności, oraz traktują nieco zmieniony język kataloński, jakim posługuje się ludność Walencji i Wysp, za odrębne języki.
Kataloński nacjonalizm, we wszystkich swych odmianach, kultywowany jest od XIX wieku przez silne mieszczaństwo. Typowy Katalończyk ma w oczach pozostałych mieszkańców Hiszpanii opinię człowieka pracowitego, spokojnego i uczciwego.
Seny - tzn. trzeźwy rozum uważany jest za Katalończyka. Obecnie jest on jednak bardziej znany z disseny, czyli zainteresowania architekturą wnętrz i modą.
Na bogatą tradycję kulturalną, z której czerpie Katalonia, składa się z jednej strony dzieło wielkiego filozofa i pisarza średniowiecznego Ramona Llulla, z drugiej zaś twórczość autora katalońskiej Modernisme Antonia Gaudiego Architektura) oraz słynnych na całym świecie malarzy Joana Miro i Salvadora Dali.
Dwa najbardziej okazałe klasztory w Katalonii, znajdują się na północny wschód i na północny zachód od Yalls. Mury miejskie i wieże średniowiecznego Mont-blanc widoczne są już z daleka. Niedaleko od miasta, na północnym stoku Serra de Prades, znajduje się klasztor cystersów Santa Maria de Poblet. Miejsce to wywołuje duże wrażenie. Oprócz kościoła i klasztoru są tu budowle wykorzystywane przez konfederację Katalonii i Aragonii, kiedy król Pere III el Cerimoniós wybrał to miejsce na intronizację.
Założony w XII wieku kompleks był i odbudowywany do XVIII stulecia. Później nastąpiło sto lat zaniedbania i upadku po XIX-wiecznej sekularyzacji. Dopiero w 1940 roku klasztor został odrestaurowany i otwarty.
Podróże w głąb Katalonii trzeba zaplanować w zależności od czasu, jakim się dysponuje, ale nawet krótka wycieczka starczy, by dotrzeć do średniowiecznego miasta Girona oraz jego okolic z samotnymi wzgórzami Montseny oraz niezwykłym regionem wulkanicznym Garrotxa. Jeśli ktoś ma więcej czasu, powinien wybrać się w Katalońskie Pireneje, ze wspaniałymi i stosunkowo odludnymi terenami pieszych wędrówek, zwłaszcza po Parć Nacional de Aigtes Tortes i okolicach. Na wschód od parku leży wolnocłowa Andorra, górskie ustronie, ulokowane pośród cichszych, w większości niezauważanych, miejscowości granicznych, z których wszystkie oferują wspaniałe piesze wycieczki, a w zimie dobre warunki narciarskie.
Po Katalonii również dobrze się podróżuje, ponieważ po dwu lub trzech godzinach w dowolnym kierunku można znaleźć się wśród zmieniającego się krajobrazu o szczególnej piękności: od skalistego wybrzeża po długie, płaskie plaże; od gór po równiny; od mokradeł do lasów. Odległości, zwłaszcza w głębi kraju, są znaczne, ale i tak wszędzie łatwo dojechać z Barcelony. Z miasta są doskonałe połączenia, autobusowe i kolejowe, do większości głównych ośrodków. Najłatwiej dojechać do wybrzeża, na północ i południe od miasta, oraz lokalnych stolic - Girony, Tarragony i Lleidy. Do wszystkich tych miejsc można zrobić jednodniową wycieczkę podczas pobytu w Barcelonie albo podjechać podczas podróży po tym regionie.
Ciekawe jest to że świętem narodowym Kataloni jest dzień 11 września data zdobycia Barcelony przez wojska Burbonów w 1714 r. podczas wojny o sukcesję - jest ciekawostką, że wydarzenie to stanowiło porażkę Katalończyków ;-))