Przysłowia

Hiszpania jest ojczyzną krasomówstwa i wyszukanych subtelności w jego obrębie. Niektórzy mówiąc o tym podkreślają, że wszak wielki autor epigramów Martial oraz filozof Seneka pochodzili właśnie z Hiszpanii. Znacznie jednak większa jest waga pochodzących z tradycji ludowej przysłów (prowerbios, refranes), zebranych pisemnie w formie refraneros. Istniał związany z tym cały odrębny gatunek literacki, który uprawiano aż po XX wiek. Ramón Gómez de la Serna zbierał tysiące greguerfas - absurdalnych aforyzmów, spontanicznych mieszanek przypadku i humoru.

Jak dawniej, tak i teraz barwne zwroty są nierozerwalną częścią rozmowy. Przysłowia nie są tylko reliktami przeszłości literackiej. Szczególnie na wsi ludność pielęgnuje lokalne refranes, często dostosowując je do realiów współczesności. Używa ich się jako pomocy w argumentacji, traktuje się jako pragmatyczne prawdy we wszystkich sytuacjach życiowych: Entre el dicho y el hecho hay un trecho (słowa nie świadczą o czynach) lub „Por la boca muere el pez (kłamstwo ma krótkie nogi, dosłownie: ryba umiera przez usta) czy „No por madrugar amanece mas temprano (wczesne wstawanie nie przyśpieszy nadejścia poranka).

To ostatnie służy jako usprawiedliwienie własnego lenistwa. Wisielczy humor zawarty w przysłowiach spowodował, że są one nierozerwalną częścią hiszpańskiej codzienności, która w żadnym razie nie jest tak słoneczna i beztroska, jak to się często wydaje turystom.

IP:38.107.179.223, host: 38.107.179.223

Newsletter

Profil na Facebook'u

© 2009-2012 sql 13