Ludność

Hiszpanię zamieszkują potomkowie najdawniejszych mieszkańców Półwyspu, plemion iberyjskich Zmieszanych z celtyckimi. Od VIII w. pne tereny nadmorskie kolonizowali Fenicjanie, Grecy i Kartagińczycy. Wielki wpływ na kształtowanie się kultury i całej struktury duchowej Hiszpanów miało długotrwałe panowanie Rzymian i Arabów. Ludność Hiszpanii liczy dziś około 47 milionów mieszkańców, a średnia gęstość zaludnienia wynosi ok. 95 mieszkańców na 1 km2; spotyka się jednak niemal pustynne góry i równiny centralne obok gęsto zaludnionych wybrzeży. Kierowniczą rolę w tworzeniu państwa hiszpańskiego odegrali Kastylijczycy, z których dialektu wykształcił się literacki język hiszpański, należący do grupy języków romańskich. Znaczną odrębność etniczną i językową zachowali Katalończycy, których język zbliżony jest do francuskiego, Galicyjczycy mówiący językiem bliskim portugalskiemu oraz Baskowie, tajemnicze plemię posługujące się językiem euskara wykazującym podobieństwa do języków kaukaskich.

Obecnie czasy tradycyjnych wielkich rodzin minęły także w Hiszpanii. Liczba narodzin od 1987 roku jest równie niska jak w Niemczech. Regułą stały się rodziny z jednym lub z dwojgiem dzieci, a rodziny pięcioosobowe, spotykane bardzo często w latach siedemdziesiątych, teraz stanowią wyjątek. Turysta przebywający w Hiszpanii odnosi jednak ciągle wrażenie, że znajduje się wśród młodego społeczeństwa. Do późna w nocy bawią się dzieci, w parkach spotkać można wielu młodych zakochanych. Na ten obraz swój wpływ wywierają z jednej strony wyż demograficzny z lat siedemdziesiątych, z drugiej zaś fakt, iż większość średniej i młodej generacji zamieszkuje w miastach. Ponadto wiadomo, iż życie Hiszpanów już od dziecka w większym stopniu toczy się poza domem i na ulicy niż dzieje się to w przypadku mieszkańców Europy Środkowej. Naukowcy prognozują jednak, że za 20, 30 lat Hiszpania stanie się rajem dla zagranicznych rencistów, jakim w rzeczywistości jest już teraz dla rosnącej liczby obcokrajowców, którzy wybierają jej wybrzeże na miejsce spokojnej starości.

MIeszkańcy Hiszpanii
MIeszkańcy Hiszpanii
Największym miastem Hiszpanii jest Madryt z ok. 3,5 min mieszkańców; Barcelona liczy ok. 2 min mieszkańców, Walencja 624 tys., Sewilla 600 tys., Saragossa 500 tys.,

Ludność Hiszpanii rozłożona jest bardzo nierównomiernie: z jednej strony istnieją praktycznie nie zamieszkane obszary Kastylii i Ekstremadury, gdzie leżą na wpół opuszczone wioski z leciwymi mieszkańcami. A z drugiej strony wzrasta koncentracja ludności w regionach przybrzeżnych i wokół metropolii. Uogólniając, można przesadnie powiedzieć, że dotyczy to obrzeży (Kraj Basków, Katalonia), a także wysp: Kanaryjskich i Balearów.

Inne części kraju są natomiast w dużym stopniu wyludnione, abstrahując od Madrytu. Brak równowagi między warunkami życia w mieście i na wsi, który zaostrzył się w ostatnich latach, należy do wielkich problemów strukturowych, podobnie jak potęgująca się bieda części społeczeństwa. Nic dziwnego, że wzrasta liczba zarówno żebraków i bezdomnych, będących już nierozerwalną częścią pejzażu ulicy, jak i szpanerów ze wszystkimi atrybutami miejskiej mody i snobistycznego stylu, których można spotkać zwłaszcza w Madrycie i w Barcelonie.

Ludność na forum

  • Karolina
    Karolina

    Nie wiem czy wiecie ale ludowy kult maryjny i kult świętych od wieków bliskie są przesądom. Granice pomiędzy naiwną pobożnością a przesądami są płyne. I tak np. na obszarach, gdzie ilość opadów atmosferycznych jest niewystarczająca, w zwyczaju jest noszenie figurki miejscowego świętego przez pola i wśród dźwięku dzwonków wrzucenie jej do rzeki, co ma spowodować deszcz. Zarówno na wsi, jak i w mieście wierzy się w moc dewocjonaliów. Podobizny Matki Boskiej chronią rodzinę, mieszkanie czy przedsiębiorstwo przed nieszczęściem. Święty Pankracy, którego podobiznę prawie każdy nosi przy sobie, pomaga w rozwiązywaniu problemów zdrowotnych i w pracy. Piłkarze i toreadorzy przed występem kreślą znak krzyża i całują kciuk. Niektórzy odają się w ręce osób, które leczą zaklęciami i ziołami (dotyczy to głównie ludności wiejskiej). Z wiary we wróżby z kart i z ręki, z wiary w amulety zyski ciągną głównie Cyganki. Niektórzy przed pójściem na egzamin zamawiają sobie u nich na szczęście węgiel, czosnek i lalkę zawinięte w chustę. Dotykanie przedmiotów drewnianych, o ile nie mają one nóg, ma chronić przed nieszczęściem, a wtorek 13. dla większości jest dniem pechowym, w którym pod żadnym pozorem nie należy wyruszać w podróż (niektórzy na wszelki wypadek traktują w ten sposób wszystkie wtorki). Już w poprzednim wieku badaczom kultury udało się zebrać setki takich reguł, których po dziś dzień zachowała się zadziwiająca ilość.

Strona korzysta z plików Cookies zgodnie z ustawieniami Twojej przeglądarki. [ok]